sobota, 4 lutego 2012

IV część .

Ciesze się, że daliście te komentarze.A więc wymyśliłam część 4, ale też muszą być komentarze.
*************************************************************************
Leżałam bezsilna na podłodze, byłam prawie nieprzytomna. Po chwili siły mi całkowicie wróciły i strasznie mnie ciągnęło do krwi. Nie mogłam się opanować, ale nie chciałam krzywdzić ludzi.
- Tori, coś ty mi zrobiła ?! Czy ty ... - powiedziałam.
- Tak, jestem. Tak samo jak ty teraz, od tąd jesteśmy nieśmiertelni i żywimy się ludzką krwią. - powiedziała Tori podając mi ręke.
- Ale czemu to zrobiłaś, czemu mnie ugryzłaś, czemu ??? I jak w ogóle ty stałaś się wampirem ?? Jak ? - byłam strasznie zdziwiona, miałam mnóstwo pytań no i oczywiście byłam w szoku.
- Zrobiłam to byś była nieśmiertelna, bo zepsułaś mój związek z Daggiem. Chce żebyś teraz cierpiała. - powiedziała to z diabolicznym uśmiechem. Zlękłam się, od razu uciekłam. Wybiegłam z domu przed siebie. Przez wampiryzm byłam straaasznie szybka. Poruszałam się 10 km / sek. To było niesamowite jak szybko się przemieszczałam. Postanowiłam iść do Cheeyz i Elline, ale najpierw zadzwoniłam do Elline.
- Halo - odezwała się Elline.
- Cześć Elline, musze ci o czymś powiedzieć, tobie i Cheeyz. Zadzwonie jeszcze do niej i spotkamy sie za pół godziny w parku w centrum. - mówiłam to szybko, żeby mi nie przerwała.
- Ale o co chodzi ? - zapytała Elline.
- To bardzo ważna sprawa, spotkajmy się w parku we trójkę to wszystko wam opowiem. 
- Okej, czekam w parku. Pa. - rozłączyła się.
Pobiegłam do parku i usiadłam na ławce przed wejściem. Zadzwoniłam do Cheeyz.
- Cześć Cheeyz, mam ważną sprawe. - powiedziałam.
- Mów. - powiedziała zaciekawiona.
- Spotkajmy się w parku w centrum, czekam na ławce przed wejściem. Elline już w drodze, pośpiesz się. 
- Okej, już ide. - powiedziała Cheeyz .
- To czekam, pa. - rozłączyłam się.
Czekałam na ławce jakieś 10 minut i zjawił się James.
- Cześć. - powiedział i podszedł do mnie.
- Hej, wiesz... nie mam teraz czasu. Możesz mnie zostawić ? Czekam na Elline i Cheeyz. - powiedziałam zdenerwowana, nie chciałam żeby się dowiedział.
- Ale .. - powiedział James, ale mu przerwałam.
- Nie teraz !!! - wykrzyknęłam mu w twarz, oczy zrobiły mi się czerwone i i wyciągnęłam kły. Moje pragnienie krwi bardzo wzrosło.

1 komentarz: